Wyspy Liparyjskie - kraina siedemnastu wysp i siedemnastu stygnących wulkanów. Pochodzenie wulkaniczne sprawia że jest to jedno z najbardziej zakręconych krajobrazowo miejsc na ziemi. Wynurzone z morza pionowe na dziesiątki metrów lite skały, niczym sople lodu przybierają przedziwne formy i kształty. Miejsce niezwykłe i magiczne. Dymiące tu i ówdzie zbocza masywnych i wciąż aktywnych wulkanów przyprawiają o dreszcz emocji i dopełniają atmosferę baśni.

Tajemniczy i niedostępny archipelag zaistniał już w mitologii greckiej jako siedziba boga wiatru. Skoro Eol to dla nas żeglarzy wyprawa na Lipary winna być niczym odwiedziny Mekki, z tą jednak różnicą, że raz w życiu nie wystarczy 😉

Przemieszczać się będziemy naszym Hiltonem na wodzie - komfortową Bavarią 49. Trasa rejsu ambitna. Czekają Was co najmniej dwa długie przeloty w przepięknych okolicznościach przyrody i w naprawdę doborowym towarzystwie. Rejs, jak każdy w podobnym formacie, poprowadzi skipper z "górnej półki", który z Eolem potrafi zagrać w szachy i grał już nie jeden raz. Dla nas zdecydowanie rejs roku. Zapraszamy na pokład!

P.S. Sejsmolodzy zapewniają że slalom pośród aktywnych wulkanów, które wciąż dymią i plują gorącą lawą należy do całkowicie bezpiecznych. Uwaga! Tylko przez najbliższe tysiąc lat.

Udostępnij